piątek, 23 września 2011
piątek, 16 września 2011
Wrzesień ;)
Witam serdecznie ;) Troszkę mnie nie było ale już jestem;) Wrzesień to zawsze zwariowany u nas miesiąc ale już zaczynam nad wszystkim panować;) Przynajmniej tak mi się wydaje;)
Choć za oknem jeszcze troszkę słońca to już czuć chłód, wilgoć i dużo krótsze dni... ale cóż zrobić, natura rządzi się własnymi prawami. Jakoś pogodzona jestem z tym że czas już na jesień. Ona też potrafi być piękna i nostalgiczna.
Czy Wy też tak macie że im starsze jesteście to czas płynie dwa razy szybciej? ...;)
U mnie tradycyjnie kilka zmian;) Lubię dekoracje tematyczne więc troszkę jesieni w mym domku zawitało;)
Zostało jeszcze kilka dni do końca mojego Candy więc wszystkich chętnych zapraszam;)
Pozdrawiam serdecznie i życzę słonecznego weekendu. U mnie zapowiada się pracowicie bo ogród czeka ;)
Laurentino
sobota, 3 września 2011
To już rok...
Jestem z Wami rok! ;)
Dokładnie rok temu napisałam mój pierwszy, nieśmiały post;) Obaw miałam całą masę ale dziś nie żałuje ani jednej chwili spędzonej przed komputerem. Świat "blogerek" to specyficzne środowisko;) Mogę powiedzieć że moje;) Fajnie że kiedyś przez przypadek trafiłam na blog Elle która mnie bardzo zainspirowała do założenia własnego. Drugą osobą która się przyczyniła że tu jestem jest Asia . Jej otwartość, ciepło i filozofia życia zauroczyła mnie i postanowiłam przyłączyć się do wszystkich fajnych i twórczych babek dla których słowo "piękno" nie jest obce;) Zawiązały się nowe znajomości bliższe i dalsze mimo że osobiście się nie znamy. Mam tu też swoje faworytki na których nowe posty zawsze czekam z utęsknieniem... Jednym słowem uwielbiam ten świat;) Czasami mam wrażenie że jesteśmy zawieszone gdzieś pomiędzy tą codzienną gonitwą i szarością a nierealnym światem;) Tu wydaje się wszystko takie łatwe, piękne i realne do osiągnięcia;) Zawsze czekam na ten moment w ciągu dnia kiedy będę mogła sobie już spokojnie usiąść, włączyć laptopa i przenieść się do naszej rzeczywistości w której tak naprawdę tylko my wiemy jak się poruszać;) Dziękuję Wszystkim moim odwiedzającym zarówno tym którzy zostawiają ślad po sobie jak i tym którzy tylko albo aż mnie czytają;)
Oczywiście urodziny bez prezentów by się nie odbyły;) Przygotowałam z okazji mojej pierwszej rocznicy Candy. Mam nadzieję że Wam się spodoba bo jest to półeczka z dwiema doniczkami. Można ją powiesić lub postawić bo w obu wersjach wygląda uroczo;) Zasady są takie same jak zawsze;) Proszę o komentarz pod postem i podlinkowanie zdjęcia z nagrodą u siebie na blogu. Wyniki ogłoszę 23 września.
Życzę miłej zabawy i trzymam kciuki ;)
Buziaki Laurentino ;)
niedziela, 28 sierpnia 2011
Tropikalnie ;)
☼☼☼
Skoro lato nas nie rozpieszcza to trzeba wziąć sprawy w swoje ręce;) Oczywiście najlepiej byłoby wykupić bilet lotniczy i lecieć pogrzać kości na gorących piaskach oceanu... Ale ja wybrałam tą tańszą i szybszą wersję bo zaledwie dwie godziny drogi od mojego domu samochodem;)
O tropikalnej wyspie pod Berlinem słyszałam różne opowieści... Były pochwały jak i słowa krytyki ale wiedząc z doświadczenia że wszystkim się nie dogodzi, postanowiłam że pojadę tam ze swoją rodziną i sprawdzimy na własnej skórze.
Nam się bardzo podobało bo każdy znalazł coś dla siebie;) Były plaże, leżaki,ptaki nad głowami, tropikalny las, sauny i masaże, restauracje i kolorowe drinki z parasolką ;) A dla odważnych "przelot" balonem nad wyspą. Można tam przenocować co jest dodatkową atrakcją bo śpi się w namiotach rozbitych na piasku lub w domkach stylizowanych na domy tubylców. Na pewno wrócimy tam jeszcze i zostaniemy dłużej bo fajnie byłoby poczuć życie nocne tropików;)
TUTAJ znajdziecie więcej informacji odnośnie dojazdu i ceny.
Pozdrawiam niedzielnie Laurentino
wtorek, 23 sierpnia 2011
Pachnący dom ;)
Uwielbiam zapach pachnącego domu...
Zapach pieczonego chleba, świeżego prania pachnącego wiatrem i kołder które wietrzyły się na słońcu ;) Niedzielnego ciasta w piekarniku i suszących się ziół w kuchni;)
Ogólnie lubię obraz sielskiego życia i wmawiam sobie że ludzie gdzieś tak żyją... Daleko od zgiełku wielkich miast, pogoni za dobrobytem i mimowolną konkurencją...
Mieszkam w miejscu które choć nie jest moim krajem to pozwoliło mi stworzyć ciepły rodzinny dom w którym dążę każdego dnia do mojego sielskiego obrazka. Okolica nadal tak samo mnie zachwyca jak w pierwszej chwili... Rzeczy które jeszcze niedawno były dla mnie ważne schodzą na drugi plan. Tu dostrzegam piękno codziennych czynności i przewartościowuję swoje życie...
A dziś u nas pachnie śliwkowo-jabłkowymi powidłami;) Takimi prawdziwymi jak to nasze babcie robiły cukier i owoce a nie jakiś tam żelfix ;)
A oto moja duma;)))
Moje zioła już zimują w butelkach z oliwą na zimę ale lawenda nadal pięknie zdobi naszą kuchnię i działa zarówno na zmysł wzroku jak i węchu;)
A w przedpokoju mój pierwszy wrzosik w tym roku... a mam ich zawsze sporo ale raczej tak jesienną porą ;) Wiem że można je potem przesadzać do ogrodu ale moje z tamtego roku nie przeżyły;( A jak Wy robicie? Macie jakieś sposoby na te ogrodowe?
Kolejka do moich słoików się ustawiła ;) Cukinia, papryka, jabłka i śliwki czekają na moją wenę twórczą;)
Wspominałam że okolica piękna ;) Więc kilka migawek specjalnie dla Was przygotowałam ;)
Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze pod ostatnim postem;) Laurentino
Subskrybuj:
Posty (Atom)













