To że w naszym domku pojawił się Marley to żadna nowość i już o tym wiecie. Wraz z przybyciem nowego członka rodziny musiałam zorganizować dom i troszkę przemeblować;)
Stół z kuchni przeprowadził się do pokoju Ksawierka i pełni funkcję biurka a krzesła przydały się do ogródka. Na ich miejscu stanęło wiaderko na suchą, psią karmę (choć gotuję mu sama) i miseczka na wodę bo ta na jedzenie jest chowana w czasie między posiłkami. Marley to ciągły głodomor i zjada wszystko w każdej ilości;))) Marzyło mi się piękne legowisko... ale albo były pstrokate i gabarytowo nie takie albo cena była zaporowa... więc przydał się stary materac z gąbki i koc polarowy ;)))
W ten oto sposób dzielę moją kuchnię z naszym trzecim dzieckiem;)))
Kochani mam bardzo dużo maili z pytaniami jak odnowić meble. Szykuję już post w którym będzie krok po kroku jak maluję moje szafki ale proszę o cierpliwość bo to jeszcze chwilę potrwa.
Przypominam również że nadal trwa akcja "Dobrze zrobić coś swojego" i zachęcam wszystkie kobietki z pasją do dzielenia się swoją historią na stronie Dobrowianki.
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego;-)
Laurentino









