Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marley. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 maja 2012

Marley-owa kuchnia ;)


To że w naszym domku pojawił się Marley to żadna nowość i już o tym wiecie. Wraz z przybyciem nowego członka rodziny musiałam zorganizować dom i troszkę przemeblować;)
Stół z kuchni przeprowadził się do pokoju Ksawierka i pełni funkcję biurka a krzesła przydały się do ogródka. Na ich miejscu stanęło wiaderko na suchą, psią karmę (choć gotuję mu sama)  i miseczka na wodę bo ta na jedzenie jest chowana w czasie między posiłkami. Marley to ciągły głodomor i zjada wszystko w każdej ilości;))) Marzyło mi się piękne legowisko...  ale albo były pstrokate i gabarytowo nie takie albo cena była zaporowa... więc przydał się stary materac z gąbki i koc polarowy ;)))


 W ten oto sposób dzielę moją kuchnię z naszym trzecim dzieckiem;))) 
Kochani mam bardzo dużo maili z pytaniami jak odnowić meble. Szykuję już post w którym będzie krok po kroku jak maluję moje szafki ale proszę o cierpliwość bo to jeszcze chwilę potrwa. 

Przypominam również że nadal trwa akcja "Dobrze zrobić coś swojego" i zachęcam wszystkie kobietki z pasją do dzielenia się swoją historią na stronie Dobrowianki.


                                                  Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego;-)
                                                                              Laurentino




piątek, 18 maja 2012

Nowe życie szafy ;)

                CHWILA DLA CIEBIE PRZY PIĘKNEJ MUZYCE ;-)  *link*


Witam wszystkich bardzo serdecznie;)
Dziękuję jeszcze raz za tak miłe przyjęcie mojego wystąpienia w TVN ;-) Jesteście kochane ;)


Z pobytu w Warszawie przywiozłam piękne ceramiczne uchwyty. Same zobaczcie jak mogą odmienić mebelek;)
Kupiłam je w ZARA HOME za dość przystępną cenę bo 19zł za dwie szt. Były też inne motywy ale właśnie te chwyciły mnie za serce swoją subtelnością...


     Jakiś czas temu zamówiłam mój rowerek i oto jest ;-) Ogłaszam sezon rowerowy za oficjalnie      rozpoczęty;) Marley tak dzielnie mi towarzyszył że w drodze powrotnej musiałam go wieźć ;)))



                              Dziś tylko tyle bo myślami jestem jeszcze w Warszawie ;)))
               Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję że ze mną jesteście ... Laurentino ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...