Witam wszystkich późną porą...
Znalazłam dopiero teraz chwilkę aby napisać do Was. Cały dzień walczyłam z malowaniem łóżka mojego synka ale o tym to następnym razem.
Dziś mój przedpokój... Niby taki sam a jednak troszkę inny bo pomalowałam jedną ścianę na szaro. Chciało mi się jakiś zmian choć maleńkich... Więc pędzel w dłoń i oto Ci ONA ;-)
W moim maleńkim ogrodzie plejada barw. Tak jak lubię;) Wszystko pięknie się rozwija choć kilka roślinek się zbuntowało z racji upałów. Reanimuję je jak umiem ale czuję że jak tak dalej pójdzie to przetrwają tylko najsilniejsi... Gdzie ten deszcz? Nie żebym lubiła deszczową pogodę co to to nie;) ale w nocy mogłoby porządnie popadać ;)

Życzę spokojnej nocy i czekam z niecierpliwością na uderzające krople deszczu w okna...
Pozdrawiam Laurentino;-)







