środa, 22 marca 2017

iROBOT ROOMBA



wiosna przebisniegi

Witajcie po bardzo długiej przerwie. Stęskniłam się za Wami i obiecuję się poprawić :)
Zima u mnie była bardzo łaskawa a wiosna przyszła szybciej niż się spodziewałam więc pracy nie tylko zawodowej jest dużo ale również i obowiązków domowych nie brakuje.

Wiosna zazwyczaj sprzyja zmianie dekoracji oraz porządkowaniu domu i ogrodu więc pomyślałam że to będzie idealny moment do podsumowania mojej kilkumiesięcznej współpracy z naszym odkurzaczem iRobot Roomba 772e.

Skusiło mnie wyobrażenie o moim nic nierobieniu w czasie kiedy Marysia będzie dzielnie przemykać przez nasze metry kwadratowe. 
Dość szybko się zorientowałam ze jest to bardzo irytujące kiedy takie male coś Ci jeździ pod nogami ciągle zmieniając kierunki i przy tym hałasując.

Czas jaki jest potrzebny aby odkurzyć nasze mieszkanie to ... no właśnie, nie wiem bo nigdy nie dotrwaliśmy do końca bo to trwało i trwało i jeszcze trochę trwało :)

Ale zmieniłam taktykę i teraz bardzo się polubiliśmy. Nasz Roomba jest zaprogramowany na godzinę 9.00 i codziennie (prócz weekendów )  kiedy nie ma nas w domu, w swoim tempie sprząta cale mieszkanie. Zdarzało się na początku ze gdzieś się zaklinował i nie wrócił do bazy ale po usunięciu przeszkód teraz działa sprawnie.

Jeśli chodzi o jakość sprzątania to jestem milo zaskoczona. Radzi sobie zadziwiająco dobrze na naszych powierzchniach. Nie polubił się z jednym z moich dywanów i potrafi się na nim zatrzymać.
Raz w tygodniu zazwyczaj w weekend jest używany nasz stary tradycyjny odkurzacz którym sprzątam wszystkie zakamarki i wspomniany dywan...   

A wiec podsumowując ... 
Czy kupiłabym jeszcze raz Roombe? TAK (choć uważam ze jej cena jest zbyt wysoka.)  
Jest to bardzo mile uczucie kiedy po całym dniu pracy wracasz do domu a podłogi są czyste, pranie wyprane i naczynia umyte. Moze  ktoś kiedyś wymyśli jakieś urządzenie do wyjmowania naczyń ze zmywarki i rozwieszania, wypranego prania... Bylo  by idealne :)       

irobot roomba

irobot roomba
                  


Pozdrawiam cieplutko 
Laurentino 

14 komentarzy:

  1. Miło Cię widzieć po przerwie...
    na te rozwieszone pranie jest już sposób,a mianowicie pralko-suszarka.Rano nastawiasz pranie,a po powrocie wyciągasz suche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jakieś rozwiązanie... choć ja lubię jak mi pachnie wiatrem :)

      Usuń
  2. Jakie ładne zdjęcia :) U Pani już wiosnę widać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ... Tak, myślę, że kiedyś skuszę się na taki odkurzacz, on będzie odkurzał, a ja na przykład zaczytana w książkach... :D
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. " Marysia" spisuje sie u mnie na medal juz od 7-miu lat.Sprzata dzien w dzien ze wzgledu na psa
    ktory ciagle gubi siersc.Tez lubie to uczucie,kiedy po pracy w domu podlogi I dywany sa czyste.
    Pralko-suszarke mam,ale pranie w suszarce ,ktore lezy 8 czy 9 godzin wyjmuje sie pogniecione.
    Tak,ze na to pranie czy zmywanie jeszcze nikt " Marysi" nie wymyslil.Pozdrawiam Ela.

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, wyjmowanie naczyń ze zmywarki bardzo by ułatwiło życie. Co do prania- my mamy suszarke, ale składanie suchego prania prosto z bębna dla mnie jest chyba gorsze niż zdejmowanie rozwieszonego. Tak, chyba leniem jestem, ale o takim odkurzaczu pomyślę, oj pomyślę. Ileż by mi ułatwił w życiu...Pozdrawiam serdecznie. Magic Home

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiosna już zagościła w mieszkaniu :) Mam Roombę i nie wyobrażam sobie teraz życia bez niej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zdecydowanie polecam takie odkurzacze, no i odkurzacze centralne, ale tutaj koszt jest już dużo większy i nie nadaje się do każdego domu. W ogóle są też takie mopy - chyba w gazetce Netto trafiłem na reklamę takiego samojeżdżącego mopa i faktycznie, są takie malutkie, nawet tańsze niż roomba :) Ciekaw jestem, jak to się sprawuje.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...