czwartek, 17 lutego 2011

Mój debiut ;)




    Z zapartym tchem oglądam Wasze poczynania z igłą i nitką ;) Mam tu kilka swoich faworytek;)
Podoba mi się kiedy tworzycie śliczne aniołki i króliczki. Kiedyś już próbowałam przygody z aniołkiem a kto nie pamięta to może tutaj zobaczyć ;) 
Dziś przyszła kolej na króliczki. Mojej siostry dzieci w lutym obchodzą urodziny więc postanowiłam spróbować. Wykorzystałam materiał którego mi troszkę zostało z kamizelki jaką szyłam dla mojego synka. Również można sobie przypomnieć tutaj ;)
A więc przedstawiam Wam Zuzannę i Ziutka ;)















 Więcej nowinek pokarzę następnym razem ponieważ  ja i mój synek jesteśmy chorzy i to bardzo destrukcyjnie wpływa na moje poczynania... Moje samopoczucie i marudny trzylatek to mieszanka wybuchowa;)
Wczoraj szyjąc na maszynie, Ksawierek pyta patrząc na moją nogę która przyciska pedał ..." co robisz? " Ja mu na to szyję króliczki a on po chwili namysłu..." Nogą !?"   


                                                                

 

                                     W tą zimową porę ciepło Was ściskam Laurentino;)

26 komentarzy:

  1. prześliczne! Bardzo udany debiut :) Gratuluję :) Jak tylko przyjdzie moja maszyna też zabieram się za szycie :) Już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Superowe! Napewno beda sie bardzo podobac!!!
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Od kilku dni o Tobie myślałam :) No i proszę-jesteś! :) I to z jakimi rewelacyjnymi królikami!!! Normalnie boskie! Szczególnie podoba mi się królik-facecik:)))) A kaczuszka, którą trzyma w łapce...bombowa! Cudnie Ci wyszło:) Ja od wczoraj zmagam się z szyciem autek dla Borysa-masakra... :))) Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę Wam dużo zdrówka! :))) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja! Debiut jak najbardziej udany :) Bardzo mi się podobają,dopracowane w każdym szczególe.Kaczuszka świetnie dopełnia całość. Gratuluje !

    OdpowiedzUsuń
  5. No to zdolna jesteś niesłychanie jak nogą potrafisz takie fajne króliczki uszyć:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne i to naprawde pierwsze krolik? no cudne, faja kaczucha na kolkach :)guzikach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha niezla blyskotliwa uwaga Ksawierka :-)))
    Krolisie sa swietne, naprawde fajnie wyszly, jestem pod wrazeniem. Kiedys moze tez uszyje ale po pierwszej Tildzie jakos malo zapalu mam do tego.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo sympatyczne królisie! Zdolniacha z Ciebie! I nogą nawet szyć potrafisz!:((
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Musisz mnie nauczyć tą nogą szyć:)) mistrzostwo świata Twoje króliki:) jestem pod wrażeniem!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie wyszły te Twoje króliki. Modnisie z nich:)
    Życzę zdrówka!

    Tomaszowa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. O mamusiu jakie sliczności i te kolory!! Piękne! sama cieszyłabym się z takiego przytulaka jak dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudne króliczki,ale dzieci będą szczęśliwe:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne i na pewno się spodobają ! I do tego kaczuszka na kółkach.....cudo :)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. jeśli to debiut to uważam, że od razu na Oskara się nadaje,aż strach się bać jak się wciągniesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne te króliki. Normalnie nie mogę wyjść z podziwu, aż trudno uwierzyć, że to debiut. Piękny masz dom. Podlądam, podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku jakie sympatyczne królisie :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Uśmiecham się do Ciebie! Ziutek i Zuza super! Gratuluję wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozwoliłam sobie na przyznanie Ci wyróżnienia. Szczegóły na moim blogu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. No nie moge! Sa SUPER!!!!!! I te ciuszki i wyraz twarzy- no dla mnie bomba!
    Podziwiam, to przeciez koronkowa robota!

    Pozdrawiam!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  20. PRZEŚLICZNE! I zadbałaś o każdy szczególik, nawet o zabawki dla maluchów:-) Ładna kompozycja kolorystyczna. Oh jak ja chciałabym szyć takie cudeńka. Nieskutecznie szukałam wykroju do królika. Potem doszłam do wniosku, że jak już znadę, to jeszcze kłapołucha trzeba odziać, więc trzeba uszyć mu jakieś fatałaszki. Zrezygnowałam z dalszym poszukiwań. Ale jak widać Ty nie odpuściłaś sobie i proszę jakie cuda wyszły spod "Twoich nóg" :-))))
    Pozdrawiam wiosennie
    Lusi

    OdpowiedzUsuń
  21. zapraszam po odbiór wyróżnienia :))

    OdpowiedzUsuń
  22. królicz para super ale ta kaczka na kółkach..slowo daję miska mi się smieje caly czasna jej widok:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pozdrowienia dla Zuzy i Ziutka. Dobrana z nich para. Ja się nawet za takie szycie nie zabieram, to już zostawię dla specjalistów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zagląda, podglądam i odkrywam powoli wszystkie zakamarki bloga. Bardzo mi się podoba - ale to już było :) Ja dziś próbowałam szyć z moim trzylatkiem. Skończyło się szybko, tuż po tym jak nadepnął mi na sprzęgło...:/

    OdpowiedzUsuń
  25. słodkie :)

    muncik.pinger.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...