piątek, 20 kwietnia 2012

Wiosenne porządki...

Nadeszła wiosna tak bardzo oczekiwana ;)
Po porządkach ogródkowych przyszedł czas na porządek własny;)
Ta pora roku sprzyja aby zrobić coś dla siebie. U mnie zaczęło się od fryzjera a później to już poszło i nadal idzie;)




Jestem wielką fanką domowych sposobów na różnego rodzaju maseczki, odżywki itd.
Przede wszystkim  zmieniłam swoje odżywianie. Wprowadziłam dużo więcej owoców i warzyw oraz wszelkiego rodzaju kasze za którymi moje dzieci nie przepadają ;(
Moją faworytką jest jaglana.
Dwa razy dziennie prócz tradycyjnych posiłków zjadam dwa pełne talerze owoców. Swoista bomba witaminowa;) 





Zaczęłam pić również soki że świeżych warzyw i owoców oraz sporo wody. Jednym z takich soków który ma wspaniały wpływ na nasze włosy i nie tylko jest sok z natki pietruszki i jabłka.
 Wieczorem piję łyżkę oleju lnianego  który ma właściwości odżywcze.
Zostając przy włosach chcę Wam podać przepis na domową maseczkę która zapobiega wypadaniu oraz przyspiesza wzrost włosów:

Mieszamy po jednej łyżce oliwy z oliwek, olejku rycynowego, nafty kosmetycznej i oleju lnianego. Wszystko delikatnie podgrzewamy a na końcu dodajemy żółtko. Nakładamy na  włosy na około godziny i owijamy ciepłym ręcznikiem.

Dwa razy w tygodniu nakładam na całą noc na włosy olejki Alterry które są moimi ukochanymi. Nie brudzą pościeli a do tego pięknie pachną;) Staram się stosować kosmetyki naturalne i sama się zdziwiłam ile już fajnych za nieduże pieniądze można dostać na naszym rynku.



Do zmywania buzi również używam mieszanki olei czyli metoda OCM polecam ją każdemu.
 Oczywiście należy dobrać odpowiednie oleje do rodzajów skóry. Na załączonym filmiku więcej szczegółów ;)
 

 


Raz w tygodniu naturalny piling twarzy który robię z połowy banana i łyżeczki sody a do ciała stosuję fusy z kawy z dodatkiem soli i cynamonu. Jeśli ktoś raz go użyje to gwarantuję że już przy nim zostanie.





No i zaczęłam ćwiczyć;) Więcej ruchu oznacza lepsze samopoczucie. Po ćwiczeniach godzina tańca Zumba   i czuję się jak młody Bóg;)
 Ruchu w najbliższym czasie mi nie zabraknie bo zamieszkał z nami mały psotnik o imieniu Marley ;)






To na tyle mojej wiosennej rewolucji. A jak Wy budzicie się wiosną? Macie jakieś sprawdzone babcine sposoby? 
                                                     Pozdrawiam cieplutko Laurentino :)

41 komentarzy:

  1. O Slodziaczek ;)Jutro spróbuję pilingu ...może troszkę odetchnę ;) Pozdrawiam Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ mnie natchnęłaś tym świeżym postem,aż żle się czuję siedząc przed komputerem machając tylko ręką.Bomba witaminowa w postaci owoców to samo zdrowie,poza tym pięknie odwdzięcza nam się cera za takie dokarmianie.Duzo czytałam na tema olejków Aleterry i muszę je wypróbować,ja używam obecnie olejku kokosowego,polecam,świetnie pachnie,ładnie nawilża włosy,ma zbawienny wpływ na organizm.Zachęciłaś mnie do kawowego pilingu,przekonał mnie cynamon;)
    Po takiej dawce zdrowego dbania o siebie,będziesz promieniała,czego Ci życzę;)
    Psiak cudowny!
    Pozdrawiam słonecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A i obejrzałam filmik,świetny!!!zastanawiam się po co ja wydaję krocie na mleczka do demakijażu?teraz już wiem jak oczyszczać mądrze twarz-dziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam te naturalne sposoby bo wiem co wcieram w siebie a Alterre naprawdę polecam;) Mają też cudowne szampony i odżywki bez parabenów i sylikonów;)

      Usuń
  4. Ktoś tu pozazdrościł sąsiadce nowego pupilka? ;))) Słodziak!!! Czy to labrador? Nie mogę uwierzyć, że trzymasz się tych wszystkich wiosennych nawyków! Ja na pewno bym o nich zapominała hihihi ;) Zaintrygował mnie ten peeling z fusów kawy.. nigdy nie próbowałam i chyba najwyższa pora to zmienić ;)
    Zapraszam serdecznie na mój nowy blog.
    Dobrej nocy!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokładnie;) My z sąsiadką wszystko razem;) Zgadza się to Labradorek;) Co do wiosennych postanowień to staram się trzymać a peeling jest rewelacyjny i skóra długo jeszcze po nim pięknie pachnie;)
      Pozdrawiam;)

      Usuń
  5. o matko, ależ wiosenna rewolucja u Ciebie :)
    tę serię Alterre to gdzie kupujesz?? - bo znając mego pecha, okaże się że u mnie na wsi nie ma :P
    piękny nowy członek rodziny :)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterra to kosmetyki Rossmanna. W bardzo przyzwoitych cenach;)

      Usuń
  6. Witaj, zacznę od pieska - cudowny!!! ale szczeniaczki zawsze są takie, co do reszty - podziwiam, też staram się żyć naturalnie, ale słowo "staram" jest kluczowe, bo nie zawsze mi to wychodzi, przynajmniej w kwestii ruchu nie zaniedbuję się, bo nawet oglądając tv ćwiczę np. brzuszki.
    Pozdrawiam wiosennie Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już coś;)
      Ja staram się też ruszać w każdej wolnej chwili ale też różnie z tym bywa;)

      Usuń
  7. O nie wytrzymam, Marlej jest bombowy!!! :) ale uważaj, to żywa bomba energetyczna, będziesz miała zżarte pół chaty ;)
    Powodzenia zyczę we wszystkich zmianach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej.... ale faktycznie rewolucja.
    Psiak miodzio :))
    Rano piję sok ze świeżo wyciśniętej pomarańczy, w ciągu dnia sporo wody mineralnej. Z jedzeniem różnie, choć raczej mniej niż więcej, raczej lekko i mało kalorycznie. Ćwiczę często bo mam kręgosłup ideologicznie krzywy ;-)
    Psa nie posiadam, mam wiecznie śpiącego kota!!

    Piling kawowo-cynamonowy znam, rewelacja!

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jaki cudny Marley ! Ruch przy nim gwarantowany :-)
    Super te kosmetyki Alterra
    Życzę miłego weekendu :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Peeling kawowy rzeczywiście jest rewelacyjni i przynosi niespodziewane efekty:)
    Spróbuj jeszcze żurawinowego - też świetny i jak ładnie pachnie:)

    Piesek uroczy, aż chciałabym się do niego przytulić:)

    OdpowiedzUsuń
  11. peeling:))muszę wypróbowac...a psinek cudowny:))

    OdpowiedzUsuń
  12. aaa i ostroznie z owocami...łatwo na nich przytyc..mnóstwo cukrów...wiem coś o tym:((

    OdpowiedzUsuń
  13. No i świetnie!
    Ja również stosuję peeling kawowy -rewelacja. Olej lniany również popijam i dodatkowo z pestek dyni. A kosmetyków na pewno wypróbuję.
    Ze zdrową żywnością bywa różnie, a to ze względu na dzieci. Za kaszami nie przepadają, za brokułami i wspaniałą cukinią również, ale robię co mogę, by jakoś je do tego przekonać. Na pewno nie jedzą chipsów, nie piją gazowanych napojów, a w mcDonaldzie jak do tej pory nie były i ze mną na pewno tam nie pójdą. O zdrowym odżywianiu to i owo wiedzą, więc mam nadzieję, że z wiekiem coraz bardziej będą się do niej przekonywały - zgodnie z powiedzeniem: czym skórka za młodu nasiąknie...

    Fajny post stworzyłaś :-)
    Pozdrawiam ciepło
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  14. Super!!
    ja mam kaszę jaglana ale zupełnie nie wiem z czym to sie je. Byłabym wdzięczna jakbyś uchyliła rąbka tajemnicy jak ją przygotowujesz.
    Dziękuję bardzo.
    A psiutek? Jak psiutek - uroczy:D
    Pozdrawiam, miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kaszę jaglaną gotuję jak tradycyjną, ucieram na tarce jabłka, gruszki, kroję banana i chwileczkę duszę. Na końcu dodaję pestki słonecznika i z dyni oraz troszkę otrębów. Jeśli jest mało słodkie dodaję łyżkę miodu. Jadamy to rano na śniadanie. Jest bardzo treściwe i zdrowe;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. ps. zachęcam do hodowli własnych kiełków, są naprawdę genialne:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mm... zazdroszczę Ci, że jesteś taka wytrwała,
    ja wiele razy próbowałam zwiększyć ilość owoców i warzyw,
    ale nie na długo...
    Peeling wypróbuje :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Domowe sposoby na urodę są bez wątpienia najlepsze.!
    Ja zaczęłam stosować cytrynę , by nieco rozjaśnić moje włosy :)
    Napewno skorzystam też z tutejszych porad !
    Marley jest boski :)
    Pozdrawiam,
    Maedlein ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Polecam film " Marley i Ja " a może już ogladałaś stad to imię. Tam tez pies rasy labrador miał tak na imię. Piękny, wzruszajacy film , który oglada się z gula w gardle i ryczy sie po nim ja diabli !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. To u Ciebie jest Spa.Wow.Ja już niemal zapomniałam co to maseczka. Chyba czas więc żeby sobie przypomnieć.No, a psiak jest boski.Sama słodycz.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiosna to rzeczywiście czas zmian ...warto je wprowadzić,warzywa są wskazane i natura jest dobra
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie tym kawowym peelingiem:))) W zasadzie to peeling,który można przygotować w każdej chwili, bo wszystko jest pod ręką. Pozdrawiam e

      Usuń
  22. O matko....a ja siedze i wcinam szarlotkę....:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziś jak siedziałam w ogródku słyszałąm jak ktoś woła swojego psa Marley i od razu przypomniał mi się film ;) Mam nadzieję, że Wasz będzie ciut grzeczniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piling z kawy... Ostatnio mam fisia na punkcie kawowych kosmetyków :) Psiuncio jest fantastyczny!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. ale Marley jest cudowny, słodki i taki kochany. mam takiego samego ale w wersji XXL a się wabi Argos i poza tym, że uwielbia podgryzać kapcie to jest przewspaniały. Mam nadzieję, że Twój maluch nie będzie super niegrzeczny. Ciekawy filmik! A sałatki owocowe też uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale fajnie, widze ze podobnie dbamy o siebie :) i nawet te same kosmetyki uzywamy :)OCM juz stosuje od jakiegos czasu, choc przyznaje ze niesystematycznie, do wlosow uzywam oleju z avokado z alverde - cudny efekt, i nie ma lepszego peelingu niz kawowy, moj hicior od lat, jedynie do picia oleju jakos nie moge sie przekonac.....pozdrawiam cieplo
    Marley jest cudny !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście podobnie;))) Z olejami da się tylko trzeba popić wodą z dużą ilością cytryny;)
      Ściskam

      Usuń
  27. Zainspirowal mnie twoj post :)sprobuje od dzis metody olejkowej . Slyszalam o tej metodzie juz od jakiegos czasu , moja ulubiona Giada De Laurentiis ja stosuje ( wyglada swietnie ) . Niestety pilingu z kawy nie zastosuje , naleze do tych ktorzy uwielbiaja kawe ,lecz nie znosza jej zapachu ;) jakkolwiek to dziwnie brzmi :) Stosuje piling z miodu i cukru . W donicach mam obowiazkowo miete , koperek , oregano i bazylie :) taka zielona oczyszczalnia powietrza .

    Marley jest przeslodki !
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Agnieszko, no wielki wiosenny entuzjazm. Super. A psiuniak cudny. Kocham psy, sama mam wyżła weimarskiego. Życzę wszystkiego dobrego z tym słodziakiem i dużo cierpliwości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny post:)sama stosuję w/w domowe sposoby i równiez zaopatruję się w naturalne kosmetyki A.:)

    OdpowiedzUsuń
  30. O jaki słodki Marley, to pewnie z filmu "Marley i ja" bardzo fajny film!!!! ja też mam takiego marlejka, tylko mój już emeryt bo 9 lat, chociaż labradory zawsze młodo wyglądają bo ostatnio ktoś pytał o mojego "o to młodziutki piesek???" ;)))) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  31. zapraszam na bloga- tam pełno sprawdzonych, domowych sposobów na pielęgnację
    zdrowydystans.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...