Nadeszła wiosna tak bardzo oczekiwana ;)
Po porządkach ogródkowych przyszedł czas na porządek własny;)
Ta pora roku sprzyja aby zrobić coś dla siebie. U mnie zaczęło się od fryzjera a później to już poszło i nadal idzie;)
Jestem wielką fanką domowych sposobów na różnego rodzaju maseczki, odżywki itd.
Przede wszystkim zmieniłam swoje odżywianie. Wprowadziłam dużo więcej owoców i warzyw oraz wszelkiego rodzaju kasze za którymi moje dzieci nie przepadają ;(
Moją faworytką jest jaglana.
Dwa razy dziennie prócz tradycyjnych posiłków zjadam dwa pełne talerze owoców. Swoista bomba witaminowa;)
Zaczęłam pić również soki że świeżych warzyw i owoców oraz sporo wody. Jednym z takich soków który ma wspaniały wpływ na nasze włosy i nie tylko jest sok z natki pietruszki i jabłka.
Wieczorem piję łyżkę oleju lnianego który ma właściwości odżywcze.
Zostając przy włosach chcę Wam podać przepis na domową maseczkę która zapobiega wypadaniu oraz przyspiesza wzrost włosów:
Dwa razy w tygodniu nakładam na całą noc na włosy olejki Alterry które są moimi ukochanymi. Nie brudzą pościeli a do tego pięknie pachną;) Staram się stosować kosmetyki naturalne i sama się zdziwiłam ile już fajnych za nieduże pieniądze można dostać na naszym rynku.
Do zmywania buzi również używam mieszanki olei czyli metoda OCM polecam ją każdemu.
Oczywiście należy dobrać odpowiednie oleje do rodzajów skóry. Na załączonym filmiku więcej szczegółów ;)
Raz w tygodniu naturalny piling twarzy który robię z połowy banana i łyżeczki sody a do ciała stosuję fusy z kawy z dodatkiem soli i cynamonu. Jeśli ktoś raz go użyje to gwarantuję że już przy nim zostanie.
No i zaczęłam ćwiczyć;) Więcej ruchu oznacza lepsze samopoczucie. Po ćwiczeniach godzina tańca Zumba i czuję się jak młody Bóg;)
Ruchu w najbliższym czasie mi nie zabraknie bo zamieszkał z nami mały psotnik o imieniu Marley ;)
To na tyle mojej wiosennej rewolucji. A jak Wy budzicie się wiosną? Macie jakieś sprawdzone babcine sposoby?
Pozdrawiam cieplutko Laurentino :)
Po porządkach ogródkowych przyszedł czas na porządek własny;)
Ta pora roku sprzyja aby zrobić coś dla siebie. U mnie zaczęło się od fryzjera a później to już poszło i nadal idzie;)
Jestem wielką fanką domowych sposobów na różnego rodzaju maseczki, odżywki itd.
Przede wszystkim zmieniłam swoje odżywianie. Wprowadziłam dużo więcej owoców i warzyw oraz wszelkiego rodzaju kasze za którymi moje dzieci nie przepadają ;(
Moją faworytką jest jaglana.
Dwa razy dziennie prócz tradycyjnych posiłków zjadam dwa pełne talerze owoców. Swoista bomba witaminowa;)
Zaczęłam pić również soki że świeżych warzyw i owoców oraz sporo wody. Jednym z takich soków który ma wspaniały wpływ na nasze włosy i nie tylko jest sok z natki pietruszki i jabłka.
Wieczorem piję łyżkę oleju lnianego który ma właściwości odżywcze.
Zostając przy włosach chcę Wam podać przepis na domową maseczkę która zapobiega wypadaniu oraz przyspiesza wzrost włosów:
Mieszamy
po jednej łyżce oliwy z oliwek, olejku rycynowego, nafty kosmetycznej i
oleju lnianego. Wszystko delikatnie podgrzewamy a na końcu dodajemy
żółtko. Nakładamy na włosy na około godziny i owijamy ciepłym
ręcznikiem.
Dwa razy w tygodniu nakładam na całą noc na włosy olejki Alterry które są moimi ukochanymi. Nie brudzą pościeli a do tego pięknie pachną;) Staram się stosować kosmetyki naturalne i sama się zdziwiłam ile już fajnych za nieduże pieniądze można dostać na naszym rynku.
Do zmywania buzi również używam mieszanki olei czyli metoda OCM polecam ją każdemu.
Oczywiście należy dobrać odpowiednie oleje do rodzajów skóry. Na załączonym filmiku więcej szczegółów ;)
Raz w tygodniu naturalny piling twarzy który robię z połowy banana i łyżeczki sody a do ciała stosuję fusy z kawy z dodatkiem soli i cynamonu. Jeśli ktoś raz go użyje to gwarantuję że już przy nim zostanie.
No i zaczęłam ćwiczyć;) Więcej ruchu oznacza lepsze samopoczucie. Po ćwiczeniach godzina tańca Zumba i czuję się jak młody Bóg;)
Ruchu w najbliższym czasie mi nie zabraknie bo zamieszkał z nami mały psotnik o imieniu Marley ;)
To na tyle mojej wiosennej rewolucji. A jak Wy budzicie się wiosną? Macie jakieś sprawdzone babcine sposoby?
Pozdrawiam cieplutko Laurentino :)
O Slodziaczek ;)Jutro spróbuję pilingu ...może troszkę odetchnę ;) Pozdrawiam Serdecznie
OdpowiedzUsuńAleż mnie natchnęłaś tym świeżym postem,aż żle się czuję siedząc przed komputerem machając tylko ręką.Bomba witaminowa w postaci owoców to samo zdrowie,poza tym pięknie odwdzięcza nam się cera za takie dokarmianie.Duzo czytałam na tema olejków Aleterry i muszę je wypróbować,ja używam obecnie olejku kokosowego,polecam,świetnie pachnie,ładnie nawilża włosy,ma zbawienny wpływ na organizm.Zachęciłaś mnie do kawowego pilingu,przekonał mnie cynamon;)
OdpowiedzUsuńPo takiej dawce zdrowego dbania o siebie,będziesz promieniała,czego Ci życzę;)
Psiak cudowny!
Pozdrawiam słonecznie;)
A i obejrzałam filmik,świetny!!!zastanawiam się po co ja wydaję krocie na mleczka do demakijażu?teraz już wiem jak oczyszczać mądrze twarz-dziękuję;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam te naturalne sposoby bo wiem co wcieram w siebie a Alterre naprawdę polecam;) Mają też cudowne szampony i odżywki bez parabenów i sylikonów;)
UsuńKtoś tu pozazdrościł sąsiadce nowego pupilka? ;))) Słodziak!!! Czy to labrador? Nie mogę uwierzyć, że trzymasz się tych wszystkich wiosennych nawyków! Ja na pewno bym o nich zapominała hihihi ;) Zaintrygował mnie ten peeling z fusów kawy.. nigdy nie próbowałam i chyba najwyższa pora to zmienić ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam serdecznie na mój nowy blog.
Dobrej nocy!
Pozdrawiam serdecznie!
Tak dokładnie;) My z sąsiadką wszystko razem;) Zgadza się to Labradorek;) Co do wiosennych postanowień to staram się trzymać a peeling jest rewelacyjny i skóra długo jeszcze po nim pięknie pachnie;)
UsuńPozdrawiam;)
o matko, ależ wiosenna rewolucja u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńtę serię Alterre to gdzie kupujesz?? - bo znając mego pecha, okaże się że u mnie na wsi nie ma :P
piękny nowy członek rodziny :)
pozdrawiam ciepło
Kasia
Alterra to kosmetyki Rossmanna. W bardzo przyzwoitych cenach;)
Usuńale psiaaaaaaaaaaaaak, rewelacja
OdpowiedzUsuńWitaj, zacznę od pieska - cudowny!!! ale szczeniaczki zawsze są takie, co do reszty - podziwiam, też staram się żyć naturalnie, ale słowo "staram" jest kluczowe, bo nie zawsze mi to wychodzi, przynajmniej w kwestii ruchu nie zaniedbuję się, bo nawet oglądając tv ćwiczę np. brzuszki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wiosennie Iwona
To już coś;)
UsuńJa staram się też ruszać w każdej wolnej chwili ale też różnie z tym bywa;)
O nie wytrzymam, Marlej jest bombowy!!! :) ale uważaj, to żywa bomba energetyczna, będziesz miała zżarte pół chaty ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia zyczę we wszystkich zmianach :)
Ojej.... ale faktycznie rewolucja.
OdpowiedzUsuńPsiak miodzio :))
Rano piję sok ze świeżo wyciśniętej pomarańczy, w ciągu dnia sporo wody mineralnej. Z jedzeniem różnie, choć raczej mniej niż więcej, raczej lekko i mało kalorycznie. Ćwiczę często bo mam kręgosłup ideologicznie krzywy ;-)
Psa nie posiadam, mam wiecznie śpiącego kota!!
Piling kawowo-cynamonowy znam, rewelacja!
Uściski :)
O jaki cudny Marley ! Ruch przy nim gwarantowany :-)
OdpowiedzUsuńSuper te kosmetyki Alterra
Życzę miłego weekendu :)
M.
Peeling kawowy rzeczywiście jest rewelacyjni i przynosi niespodziewane efekty:)
OdpowiedzUsuńSpróbuj jeszcze żurawinowego - też świetny i jak ładnie pachnie:)
Piesek uroczy, aż chciałabym się do niego przytulić:)
peeling:))muszę wypróbowac...a psinek cudowny:))
OdpowiedzUsuńaaa i ostroznie z owocami...łatwo na nich przytyc..mnóstwo cukrów...wiem coś o tym:((
OdpowiedzUsuńNo i świetnie!
OdpowiedzUsuńJa również stosuję peeling kawowy -rewelacja. Olej lniany również popijam i dodatkowo z pestek dyni. A kosmetyków na pewno wypróbuję.
Ze zdrową żywnością bywa różnie, a to ze względu na dzieci. Za kaszami nie przepadają, za brokułami i wspaniałą cukinią również, ale robię co mogę, by jakoś je do tego przekonać. Na pewno nie jedzą chipsów, nie piją gazowanych napojów, a w mcDonaldzie jak do tej pory nie były i ze mną na pewno tam nie pójdą. O zdrowym odżywianiu to i owo wiedzą, więc mam nadzieję, że z wiekiem coraz bardziej będą się do niej przekonywały - zgodnie z powiedzeniem: czym skórka za młodu nasiąknie...
Fajny post stworzyłaś :-)
Pozdrawiam ciepło
Monika
Super!!
OdpowiedzUsuńja mam kaszę jaglana ale zupełnie nie wiem z czym to sie je. Byłabym wdzięczna jakbyś uchyliła rąbka tajemnicy jak ją przygotowujesz.
Dziękuję bardzo.
A psiutek? Jak psiutek - uroczy:D
Pozdrawiam, miłego weekendu.
Ja kaszę jaglaną gotuję jak tradycyjną, ucieram na tarce jabłka, gruszki, kroję banana i chwileczkę duszę. Na końcu dodaję pestki słonecznika i z dyni oraz troszkę otrębów. Jeśli jest mało słodkie dodaję łyżkę miodu. Jadamy to rano na śniadanie. Jest bardzo treściwe i zdrowe;)
UsuńPozdrawiam
ps. zachęcam do hodowli własnych kiełków, są naprawdę genialne:D
OdpowiedzUsuńMm... zazdroszczę Ci, że jesteś taka wytrwała,
OdpowiedzUsuńja wiele razy próbowałam zwiększyć ilość owoców i warzyw,
ale nie na długo...
Peeling wypróbuje :)
Pozdrawiam :)
Domowe sposoby na urodę są bez wątpienia najlepsze.!
OdpowiedzUsuńJa zaczęłam stosować cytrynę , by nieco rozjaśnić moje włosy :)
Napewno skorzystam też z tutejszych porad !
Marley jest boski :)
Pozdrawiam,
Maedlein ♥
Polecam film " Marley i Ja " a może już ogladałaś stad to imię. Tam tez pies rasy labrador miał tak na imię. Piękny, wzruszajacy film , który oglada się z gula w gardle i ryczy sie po nim ja diabli !!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńTo u Ciebie jest Spa.Wow.Ja już niemal zapomniałam co to maseczka. Chyba czas więc żeby sobie przypomnieć.No, a psiak jest boski.Sama słodycz.
OdpowiedzUsuńWiosna to rzeczywiście czas zmian ...warto je wprowadzić,warzywa są wskazane i natura jest dobra
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ag
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie tym kawowym peelingiem:))) W zasadzie to peeling,który można przygotować w każdej chwili, bo wszystko jest pod ręką. Pozdrawiam e
UsuńO matko....a ja siedze i wcinam szarlotkę....:))
OdpowiedzUsuńDziś jak siedziałam w ogródku słyszałąm jak ktoś woła swojego psa Marley i od razu przypomniał mi się film ;) Mam nadzieję, że Wasz będzie ciut grzeczniejszy ;)
OdpowiedzUsuńTeż mamy taką cichą nadzieję ;)))
UsuńPiling z kawy... Ostatnio mam fisia na punkcie kawowych kosmetyków :) Psiuncio jest fantastyczny!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
ale Marley jest cudowny, słodki i taki kochany. mam takiego samego ale w wersji XXL a się wabi Argos i poza tym, że uwielbia podgryzać kapcie to jest przewspaniały. Mam nadzieję, że Twój maluch nie będzie super niegrzeczny. Ciekawy filmik! A sałatki owocowe też uwielbiam!
OdpowiedzUsuńAle fajnie, widze ze podobnie dbamy o siebie :) i nawet te same kosmetyki uzywamy :)OCM juz stosuje od jakiegos czasu, choc przyznaje ze niesystematycznie, do wlosow uzywam oleju z avokado z alverde - cudny efekt, i nie ma lepszego peelingu niz kawowy, moj hicior od lat, jedynie do picia oleju jakos nie moge sie przekonac.....pozdrawiam cieplo
OdpowiedzUsuńMarley jest cudny !!!
Rzeczywiście podobnie;))) Z olejami da się tylko trzeba popić wodą z dużą ilością cytryny;)
UsuńŚciskam
Zainspirowal mnie twoj post :)sprobuje od dzis metody olejkowej . Slyszalam o tej metodzie juz od jakiegos czasu , moja ulubiona Giada De Laurentiis ja stosuje ( wyglada swietnie ) . Niestety pilingu z kawy nie zastosuje , naleze do tych ktorzy uwielbiaja kawe ,lecz nie znosza jej zapachu ;) jakkolwiek to dziwnie brzmi :) Stosuje piling z miodu i cukru . W donicach mam obowiazkowo miete , koperek , oregano i bazylie :) taka zielona oczyszczalnia powietrza .
OdpowiedzUsuńMarley jest przeslodki !
Pozdrawiam .
Witaj Agnieszko, no wielki wiosenny entuzjazm. Super. A psiuniak cudny. Kocham psy, sama mam wyżła weimarskiego. Życzę wszystkiego dobrego z tym słodziakiem i dużo cierpliwości. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńświetny post:)sama stosuję w/w domowe sposoby i równiez zaopatruję się w naturalne kosmetyki A.:)
OdpowiedzUsuńO jaki słodki Marley, to pewnie z filmu "Marley i ja" bardzo fajny film!!!! ja też mam takiego marlejka, tylko mój już emeryt bo 9 lat, chociaż labradory zawsze młodo wyglądają bo ostatnio ktoś pytał o mojego "o to młodziutki piesek???" ;)))) pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńzapraszam na bloga- tam pełno sprawdzonych, domowych sposobów na pielęgnację
OdpowiedzUsuńzdrowydystans.blogspot.com
Śliczny piesek :)
OdpowiedzUsuń