środa, 14 maja 2014

Stolik DIY


Witajcie Kochani;)

Ostatnio u nas dużo pada więc pogoda sprzyja pracy w domu więc już są pierwsze efekty prac o których pisałam ostatnio. Skończyłam stolik który stanął przy sofie. Od dawna szukałam takiego aby nie był zbyt duży bo docelowo ma tutaj stanąć również fotel więc  chciałam coś delikatnego. 
Kiedy w moje ręce trafił mały, czarny, stary stoliczek to wiedziałam że to jest to. Pokusiłam się o zmontowanie do niego szuflady bo po poprzedniej została tylko dziura... 


Malowanie rozpoczęłam tak jak zawsze czyli od rozebrania tego co się da i oszlifowania elementów. Blat był bardzo zniszczony więc wymieniłam go na nową, sosnową deskę. 
Po zakończeniu szlifowania szlifierką dokończyłam ręcznie papierem a następnie po szpachlowałam dziury. Ponownie przetarłam papierem i nałożyłam pierwszą warstwę farby. Od jakiegoś czasu przestałam stosować wałki do malowania a zastąpiłam je zwykłą gąbką kuchenną. Bardzo lubię tą technikę. Jest dokładna i nakłada cieniutką warstwę.  Pocieram nią delikatnie powierzchnię tak jakbym ją myła;)
Powtarzam czynność po wyschnięciu aż do momentu kiedy będzie dokładnie pokryty mebelek. Na koniec przecieram wszystko delikatnie drobnym papierem i jeśli jest to konieczne nakładam ostatnią warstwę. (mam nadzieję że dość jasno to wytłumaczyłam) 
:-)
Jeśli chodzi o farbę to stosuję jaka mi wpadnie w ręce do drewna i metalu akrylowa.

Szufladka jest idealna na nasze piloty i zapasowe baterie do nich;) Choć niejeden stolarz by się złapał za głowę widząc to jak powstawała... ;)

Ściskam Was ciepło i przypominam o CANDY  ;-)
Laurentino 

38 komentarzy:

  1. Pięknie to wygląda. Miałaś szczęście, że udało Ci się upolować takie straszydełko, które zamieniłaś w prawdziwe cudeńko. Uwielbiam takie przemiany.
    http://kreatywnaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, mam pytanie: czy w szufladzie papier w gwiazdki jest samoprzylepny czy to może jakaś tapeta? Gdzie go kupiłaś?
    pozdrawiam
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmiana szokująca! Z takiego 'staruszka' wyszedł super stolik!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, podziwiam Was dziewczyny za te przeróbki mebli. Nie jestem aż taka cierpliwa, żeby to robić :) W weekend planuje pierwszy raz w życiu malować ściany- pokój mojej córki zmieni się z pastelowego różu na biały. Nie chcę tracić pieniędzy na malarza, więc podejmuję się wyzwania. Twoje działania w domu i tzw. zrób to sam, co się da, bardzo mnie zmobilizowały ;) Liczę, że nie skończy się płaczem :) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ten stoliczek! Po metamorfozie wygląda jak conajmniej od Laury Ashley ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, miała być uśmiechnięta buźka a wstukała mi się smutna! Wykasuj proszę;):) A ja może jeszcze raz dodam, że stoliczek wyszedł CI świetnie Agnieszko, pozdrawiam ciepło!:):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah jest śliczny:) Nie ważne jak powstała szuflada, ważne jak pięknie pasuje:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki mały stoliczek a tyle roboty!!!! A efekty rewelacyjne! Masz rację, tak wielkość i kolorystyka sprawiają, że stolik nabrał lekkości. Szufladka na piloty i u nas jest... to świetne miejsce dla nich... nie lubię pilotów na widoku.

    Pozdrawiam pomysłowa i zaradną kobietkę
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  9. Prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super robota. Stolik wyszedł cudowny.
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Cię czytać i oglądać Twoje zdjęcia. Cudny wyszedł ten stoliczek. Pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie metamorfozy! Zdolna kobietka z Ciebie, dużo pracy i serca włożyłaś. Efekt REWELACJA:-) Pozdrawiam cieplutko Kasia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie wyszedł, mam bardzo podobny tylko mój całkowicie potraktowałam białą farbą:) pozdrawiam serdecznie aga

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny stoliczek! Jak i wszystko u Ciebie zresztą.
    Mam pytanie techniczne, bo ja się przymierzam do przemalowania komody dla syna, ale mąż mnie ciągle przegania i wybija mi z głowy, twierdząc, że takie prace to tylko w ogrodzie, albo w garażu, a nie w mieszkaniu w bloku. Chodzi głównie o szlifierkę i pył. Czy to rzeczywiście oznacza drobinki dosłownie wszędzie, czy też da się oszlifować mebel do malowania bez większych strat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:-) ja takie prace robię w piwnicy lub garazu tylko maluję w domu.
      Twój mąż ma rację bo pyli się bardzo...
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
  15. Niesamowita radość dać takiemu mebelkowi drugie życie. Cudo !

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyszło super.. wiem ile z takimi starociami jest pracy, bo sama czasem działam w tym temacie. Serdecznie pozdrawiam i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczny stolik, ja tez maluję gąbka ku+
    chenna

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesteś niesamowita! efekt genialny :) bardzo podobają mi się białe meble

    OdpowiedzUsuń
  19. U Ciebie zawsze coś ciekawego :) nowy look stolika cuudo :) uwielbiam takie metamorfozy .. Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich meblowych poczynań. Zazdroszczę wyobraźni, w życiu bym nie pomyślała, że ten czarny stoliczek ma taki potencjał! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyszło Ślicznie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny stolik :) lubię takie metamorfozy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna robota! Wspaniała przemiana! :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny! Zwłaszcza podoba mi się kolor blatu:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jako fan diy ogłaszam wszem i wobec że stolik jest REWELACYJNY!

    OdpowiedzUsuń
  26. Genialna metamorfoza - temat ktory ja uwielbiam! Nadawac nowe zycie starym przedmiotom:-)
    Sama kilka takowych zmian poczyniłam - pozwole sobie wkleic linka bo jestem dumna ze swojej "komody":-)
    Oto i ona: http://www.stylowybrzdac.com/?p=9498
    pozdrawiam i śmigam przeglądac dalej Twoje piękne wnetrza!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nic dziwnego, że ten stoliczek Ci się spodobał. Jest taki zgrabniutki;) Super go odnowiłaś!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...