piątek, 15 sierpnia 2014

I już po...


Buongiorno ;)

Wróciłam z cudownej Italii pełna pomysłów i z cudownym nastrojem;) Było dokładnie tak jak sobie wymarzyłam, cudnie, smacznie i romantycznie.
Odwiedziliśmy sześć miast z czego  trzy to wyspy. Było bardzo aktywnie ale i tak czasu starczyło na wieczory przy smacznym winie i włoskiej muzyce;) 
Ja i moje chłopaki zakochaliśmy się w tym kraju i już robimy plany na kolejny wyjazd wiosną...  Zrobiliśmy prawie tysiąc zdjęć i mogłabym je oglądać bez końca ...
Dziś tak króciutko ale obiecuję napisać i pokazać więcej;)






                                               
                                                   Ciao :-)

22 komentarze:

  1. Aż Ci zazdroszczę :) Ja w tym roku siedzę w domu i nigdzie nie jadę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przyszły będzie lepszy...
      Trzymam kciuki;)

      Usuń
  2. Pięknie! Uwielbiam Włochy, za każdym razem wracam tam z przyjemnością:) Macham ciepło!:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wenecję odwiedzałam pięć razy i jeszcze mi się nie znudziła, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Beautiful....
    Uwielbiam tak aktywne wakacje. Leżenie na plaży nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne zdjęcia i jeszcze piękniejsze wspomnienia :) W październiku ruszam na podbój Portugalii:) Mam nadzieję, że również będę zadowolona:)
    Pozdrawiam
    Kasmatka

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak Italia jest cudowna ;) Piękne migawki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też planuję moje włoskie pierwsze wakacje :) czekam na więcej i gdzie warto być :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super fotki, ładne miejsca, aż zatęskniło się za dalekimi podróżami. Jakie miasta odwiedziliście?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Włochy są wspaniałe, też lubię tam wracać i mogłabym tak bez końca! Piękne zdjęcia! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak! Piękne wakacje! Mnie również spodobały się Włochy, choć byłam tylko w ich północnej części a dokładnie w Bolzano (włoskie Dolomity) oraz w Wenecji... też latem. Było super! Na tych terenach (Bolzano) mało słychać włoskiej mowy... więcej tam niemieckiego (z historii wiadomo dlaczego) i rodzimego języka - Ladino. Mieszkaliśmy w uroczym Ortisei i stąd robiliśmy wypady w piękne Alpy i do pobliskich miejscowości. OCHHHHHHHHHHHHH, wyruszyłabym choćby zaraz:)))

    Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy... włoskich opowieści...
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniale :) Ależ się naoglądaliście cudnych miejsc i pojedliście smacznych potraw ... czekam na obszerniejszą relację :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie tam. Włochy to kolejny punkt na mojej liście :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze tam nie dotarłam, ale moje pragnienie znalezienia się tam wzrasta z każdym, kolejnym zdjęciem.
    Pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne miejsca , też miałam okazję odwiedzić Wenecję wiosną i Veronę . W styczniu planuję zachaczyć ponownie Wenecję w czasie podróży na narty: ciekawa jestem jak tam jest zimową porą. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne zdjęcia i piękne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...