niedziela, 23 października 2011

Metamorfozo trwaj...




                Zostałam poproszona o przeprowadzenie metamorfozy kuchni. Założeniem właścicielki był mały nakład finansowy a wykorzystanie pomysłu i własnej pracy. Kuchnia była pomalowana na wściekle żółty kolor, na oknach wisiały rolety bambusowe które dodatkowo zabierały wpadające  światło. Meble są z płyty MDF i były w kolorze buku. 
Postanowiłyśmy wprowadzić dużo wanilii i odrobinę ciemnego brązu co stworzyło miłe harmonijne wnętrze;) Uszyłam zazdrostki które wprowadziły  odrobinę rustykalnego klimatu.
















                                                            A meble i ściany prezentowały się tak...





                 Mam nadzieję że Wam również się spodobały nasze małe-wielkie  zmiany;)
                                         Pozdrawiam weekendowo    Laurentino

30 komentarzy:

  1. Kuchnia wygląda świetnie. Ja w przyszłym roku też mam zamiar przemienić swoją kuchnie i też będą panowały u mnie brązy. Plus obowiązkowo biel:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale przemiana. Brawo!!! Czy kafle wymieniałyście czy zostały przemalowane?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kafle już były. Malowałyśmy ściany i meble;)

    OdpowiedzUsuń
  4. łał przemiana udana!I to bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna przemiana. Ostatnio oglądam mieszkania, bo chcę kupić swoje pierwsze M3 i dzięki takim metamorfozom wiem, że nawet beznadziejne wnętrze może kryć w sobie potencjał i trzeba umieć patrzyć oczyma wyobraźni. Dla mnie bardzo inspirujące, tym bardziej, że jedno z potencjalnych mieszkań ma właśnie identyczną kuchnię pod kątem metrażu/wymiarów/położenia okna.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajne zmiany, mebelki świetne , zazdrostki w oknach bombowe;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. BARDZO UDANA PRZEMIANA-SUPER:)))-POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  8. Harmonijnie i wreszcie nie krzykliwie :) Żółty to nawet sympatyczny kolor, ale w nadmiarze strasznie męczący.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo!!! Dobra robota:))
    Pozdrawiam!
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  10. Kawał dobrej roboty!!! Lubię takie zmiany:)))) Trochę farby , parę dodatków i zupełnie inne wnętrze:))) Gratuluję !!!

    Ja jeszcze w kwestii farby jaka malowałaś meble( bo chyba były malowane?) Czy zmatowiłaś wcześniej je papierem ściernym i jaka to była farba ( firma?)
    Zastanawiam się czy wymieniać fronty czy kupić kilka puszek farby???
    Będę wdzięczna za informacje. patti

    OdpowiedzUsuń
  11. No i jest przykład na to,że nie trzeba wywalać góry kasiorki,by zmienić wnętrze na dużo przyjemniejsze!!!~
    Super!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. przemiana bardzo udana:) cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie teraz wygląda kuchnia, przestronna i jasna .
    Czym malowałyście szafki?

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie i gustownie...
    A ja... Zapraszam do zabawy i wyzwania CZAPA NA JESIEŃ :-)http://malachitowa-laka.blogspot.com/2011/10/rozowo-mi-na-jesien-i-wyzwanie-pokaz-co.html
    Pozdrawiam Sabik

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudnie!!! Bardzo korzystne zmiany - na samą mysl o tej wścieklej żółci mam dreszcze:P Teraz kuchnia jest przestronna i bardzo subtelna - w dobrym smaku:) Brawo!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ladny kolor scian i swietny ten pomysl z malowaniem mebli, przez takie male metamorfozy mozna pokazac calkiem inne oblicze kuchni, pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  17. Ślicznie Ci wyszedł projekt no i wykonanie :)
    Sama zastanawiam się nad pomalowaniem moich szafek, więc przyłączam się do pytania ogółu, czym malowałaś szafki - rozumiem, że to było coś co się nie obtłucze przy lekkich szturchnięciu szafki? :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  18. No to już zaprawę w boju jako dekoratorka wnętrz masz już za sobą,gratuluję bo wyszło naprawdę nieziemsko.Nie ma to jak rzucenie świeżym okiem na mieszkanie i odnajdywanie w nim drzemiącego potencjału.

    OdpowiedzUsuń
  19. Szafki po zmatowieniu były pomalowane wodną farbą Decoral do drewna. Nakładana była wałkiem;) Szybko schnie i jest bezzapachowa;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana kuchnia jest bajerancka. Jak zmiana koloru potrafi zdziałać cuda. Ślicznie i apetycznie-pasuje do całej reszty mieszkania. Jeśli chodzi o moje poduchy to grafiki pościągałam sobie z netu-tam jest wszystko. A technikę chyba już znasz-wydruk i Nitro-życzę wspaniałej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kapitalna przemiana. Sama zmiana koloru ścian na pewno dużo dało. Zazdrostki dodają odpowiedniego klimatu. A dekoracyjne serduszką są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyszło cudnie!!! Od razu chce się przesiadywać godzinami w takiej kuchni :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie rewelacja. Ja też mam zamiar w niedługim czasie przerobić moją kuchnię i podobnie nie mam ochoty wydawać na to "kupy" forsy. Więc jeśli można coś sobie podpatrzę. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ślicznie jest teraz!!!
    Co prawda trochę mi przeszkadzają te sztuczne blaty, ale zmiana blatów to juz niestety spory wydatek:)
    Pozdrawiam serdecznie
    M.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ładnie tu u Ciebie:) Podobają mi się te serduszkowe wieńce, poluje na takie ale nigdzie nie moge znależć...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...